Wspaniale Slytherin, jednakże: 16.01 – 31.01.2024

Po użyciu świstoklika i przeniesieniu się na ulicę pokątną, drużyna rozgląda się po okolicy w dezorientacji. Nikt nie jest pewien czy trafił we właściwe miejsce. Po krótkim czasie pada propozycja by poszukać sklepów ze starymi rzeczami, gdzie można byłoby znaleźć stare czarodziejskie czapki. Nim jednak zdążą się przemieścić spod sklepu Olivandera, napotykają się na Hagrida.

Olbrzym tylko chwilę docieka co na pokątnej, w samym środku roku szkolnego pięcioro uczniów. Dziewczęta natychmiast otaczają go zagadując o to, co robi w takim miejscu. W między czasie Gus napomyka, że rozmawia z wężami. Hagrid zdradza im niewiele jak na tak gadatliwego mężczyznę, jednak oznajmia, że w pobliżu jest również pani profesor Minevra McGonagall. Jak za sprawą magicznego zaklęcia drużyna rezygnuje z dalszych dociekań, wracając do poszukiwań czapki związanej z Godrykiem.

W pierwszej kolejności wszyscy trafiają do sklepu u Zosi, który prowadzony jest przez pana Stasia. Mężczyzna jest przyjazny i od razu wyciąga wszystkie stare kapelusza jakimi dysponuje. Wśród nich Arabella trafia na taki, który należał do osoby o nazwisku Darte.

Arabella sięga do książki, w której zamiast zwykłego tekstu pojawia się opis aktualnych czynności bohaterów, jak ze wcześniejszych wizji Arabelli, w których tajemniczy narrator informuje, że drużyna jest obserwowana. Bliźniaczka Darte odkłada bez słowa książkę na miejsce i wychodzi ze sklepu czekając na siostrę.

Przed opuszczeniem sklepu uwagę Aurory przykuwają zawieszki przedstawiające węże. Wskazuje na jedną z nich pytając o cenę. Sprzedawca mizogin oznajmia, że jak dla Aurory 6 galeonów, a jak dla Gusa tylko 3 galeony. Aurora mówi, że to dla Gusa, ale sama płaci za prezent dla przyjaciela. Naszyjnik okazuje się magiczny. Niestety grupa nie ma czasu by poznać wszystkie jego możliwości.

Drużyna się rozdziela

Dziewczyny same wybierają się do jubilera, w międzyczasie Arabella mówi co widziała w książce. Znajdują na jednej z ulic sklep Jubilerski należący do Rodziny Smithów w którym pomagał rodzinie Alex kolega ze szkoły. Aurora rozmawia chwilę z Alexem, który mówi że sam projektuje biżuterię. Arabella zamawia dwa pierścionki z serduszkiem tłumacząc że są dla niej i jej siostry aby zawsze mogły się znaleźć, z czym jeden ma razić prądem. Alex tłumaczy, że może zrobić zwykłe pierścionki, a firma z nimi współpracująca od zaklinania przedmiotów może dodać do nich magiczne właściwości, dziewczyny zakładają kartę członkowską która daje im 10% zniżki w drugim sklepie. 

Bliźniaczki wychodzą od Alexa i rozdzielają się. Aurora wraca na miejsce zbiórki drużyny, a Arabella idzie jeszcze do drugiego partnerskiego sklepu gdzie zaklina pierścionki, aby miały wbudowaną lokalizacje i jeden raził prądem. Wraca z nimi do reszty drużyny.

Mimo, że rozdzielają się pod hasłem „szukajmy wskazówek” ,  wszyscy zaczynają zajmować się swoimi sprawami. Gus zaczyna rozglądać się za upominkiem dla swojej dziewczyny. Wybór pada na piękny, magiczny notes. Gus dopytuje o możliwości tych dzienników, ostatecznie wybierając taki, z którego można wymazywać napisy. Prosi by miał on barwy zieleni i błękitu, a także dodaje krótki wpis w formie karteczki załączanej do prezentu. Dziennik ma na sobie inicjały jego i Andromedy. Zadowolony wraca na punkt zbiórki.

W tym samym czasie Davide zaciąga pozostałych chłopców do budynku, gdzie znajduje się kasyno. Ujawnia się tam jego natura hazardzisty. Edwin kilkukrotnie protestuje, upominając go, że mieli inne zadanie, jednak koniec końców idzie za nimi. Regulus zbył całą sytuację milczeniem podobnie jak Edwin niczym owieczka podążając za Davidem. {dopisek tłumacza – Hańba im} 

Drużyna ponownie zbiera się razem w wyznaczonym miejscu.

Pierwszy przybywa tam Gus,  dołącza do niego Aurora, a następnie Davide, Edwin i Regulus.  Grupa toczy między sobą luźne rozmowy, czekając na powrót Arabelli.  Aurora namawia Davide by polizał Bell w policzek kiedy przyjdzie. Początkowo David się opiera jednak ostatecznie zgadza się to zrobić, kiedy dziewczyna dociera do nich, David bierze ją na ubocze aby „porozmawiać” po czym liże jej policzek. Kiedy wracają do reszty pada pytanie od siostry  czy zostało zaklepane, co potwierdza Bell. 

Arabella pyta się czy znaleźli potrzebne informacje, dowiaduje się że chłopaki byli w kasynie zamiast szukać kapelusza przez co dostają opieprz od dziewczyny, która jest zła na Davida i Regulusa, którzy według relacji Edwina byli pomysłodawcami. 

Drużyna udaje się do kolejnego sklepu z antykami, sklep u Stasia prowadzony przez Zosię. Dziwna kobieta w nim proponuje kapelusz z metką Made in China, który nie podoba się drużynie. Nazwa na metce zostaje zamieniona za pomocą czarów na Made in London. Uznają, że to nie jest  to czego szukają. 

Aurora wypatruje niebieski kamień, który przykuwa jej uwagę. Kiedy wychodzą wszyscy ze sklepu Regulus prosi o poczekanie na niego, wraca i kupuje kamień mający właściwości uśmierzania bólu, daje go w prezencie swojej dziewczynie Gdy drużyna czuje się nieco zagubiona, nie wiedząc gdzie i po co powinna się dalej udać, z pomocą przychodzi im głos w ich głowach, sugerujący, że mogą przebywać w złym miejscu, na skutek wadliwego świstoklika. Arabella tworzy kolejnego świstoklika, tym razem przenosząc ich w pobliże jakiejś smutnej i zabiedzonej wioski.

By przyśpieszyć poszukiwania drużyna dzieli się na pary. Arabella idzie z Davidem, Aurora z Regulusem, a Gus śmiejąc się, że da im trochę prywatności porywa Edwina. Wspólnie udaje się im dowiedzieć, że wioska (co tłumaczy poziom jej zaniedbania ~R) zarządzana jest przez charłaka. (Kto w ogóle nadał mu tą posadę? ~B) Burmistrz jako pierwszy sprostowuje, że w rzeczywistości nie mają tu żadnej jaskini należącej do Godryka Gryfindora i jest to jedynie chwyt marketingowy by zwabić turystów. Teraz jednak lepiej nie chodzić po górach bo trolle mają akurat swój okres godowy  Pozdrowienia dla tych którzy grali w Baldur Gate’s.  Drużyna początkowo nie chce zrezygnować, jednak Edwin dowiaduje się, że w okolicy jest aż 96 jaskiń, co nieco studzi zapały poszukiwaczy.

Nie wiedząc co robić cała grupa zaczyna rozglądać się po okolicy w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów obecności Godryka. Po chwili Rora dostrzega ścieżkę z roślin prowadzącą gdzieś poza wioskę, odkrywa w ten sposób wejście do jaskini Gryffindora. 

W pierwszej komnacie znajduje się wbity w skałę niczym excalibur złoty długopis. Początkowo grupa ignoruje go, z zamiarem zbadania przedmiotu w drodze powrotnej. Zamiast tego przeszukują pomieszczenie, w którym znajduje się między innymi regał na książki. Aurora zabiera z niego księgę piastującą o zasłonie oraz metodach jej przekraczania.  Nie czekając dłużej, grupa wchodzi w głąb długiego, ciemnego korytarza. Idąc korytarzem Arabella, Aurora i Regulus wpadają w pułapkę z diabelskich sideł, rzucają zaklęcie Lumos przez co spadają na niższe piętro obijając się, U Aurory przez upadek pogarsza się uraz żeber. Będąc na dole spotykają ducha, który zajmuje się tym miejscem. Informuje ich, że aby przejść dalej muszą zaliczyć próby Godryka. Na niższym poziomie wyzwania były trudniejsze.

Nasza trójka bohaterów przechodzi do pierwszego pokoju, który jest cały we mgle. Regulus idzie pierwszy jako ten odważny we mgle atakują go wilki, które mimo rany pokonuje. Próbują rozwiązać zagadkę, podczas rozmów pojawiają się Inferiusy, które także zostają pokonane. Regulus zauważa podpowiedź na suficie w postaci zachowania milczenia. W oddali słychać nadchodzącego trolla, który dzięki zachowaniu milczenia zniknął drużyna mogła przejść do kolejnego pomieszczenia Edwin, Gus i David wchodzą do pomieszczenia, które przypomina arenę. Muszą na niej zawalczyć ze swoimi klonami. Chłopaki wyłączając Davida nie mają problemu, sprawnie pozbywają się swoich tymczasowych przeciwników mogąc przejść do kolejnego pomieszczenia.

Drużyna ponownie łączy się w pomieszczeniu, gdzie jest ruchomy posąg trzygłowego smoka, który zadaje drużynie zagadkę: Mam miasta, nie mam domów, Mam góry, ale nie mam drzew. Mam wodę, ale nie mam ryb. CZYM JESTEM?

Odpowiedzią na zagadkę była Mapa. Smok pozwala drużynie wejść do skarbca jednak zaznacza, że nie mogą niczego więcej ze sobą zabrać. W komnacie znajduje się wiele kuszących bohaterów przedmiotów. Nikt nie daje się pokusie – nawet szeryf. Arabella zabiera czapkę Merlina i wszyscy wychodzą ze skarbca wracając do głównego pokoju.

Drużyna próbuje wyciągnąć z zielonego kamienia złoty długopis, pytają się ducha tego miejsca co to za przedmiot. Duch wyjaśnia, że to długopis Godryka, który wsadził kiedyś w kamień rzucając czar aby tylko odważna godna osoba mogła go wyjąć. Ku zaskoczeniu wszystkich (A szczególnie Bell), Arabella wyciąga długopis bez większego trudu. Mając kolejny element stroju wychodzą z jaskini i przenoszą się świstoklikiem z powrotem do Hogwartu. Świstoklik nie wychodzi do końca poprawnie i trafiają do gabinetu dyrektora, Arabella znów traci przytomność trafiając do pomieszczenia z wizji, gdzie natrafia na kolejna karteczkę. Tajemniczy narrator prosi ich o ratunek Drużyna postanawia zaufać  dyrektorowi i opowiada mu o wszystkim co dotąd wspólnie odkryli. Ten zaś obiecuje im pomóc ze zdobyciem i ukryciem w bezpiecznym miejscu złotego pióra. Dyrektor odprowadza ich do domu ślizgonów, gdzie Gus i Edwin stwierdzają, że chcą iść spać. Zaś dziewczyny na prędce wymyślają wymówkę, by wymknąć się z pokoju wspólnego tak, aby ani Davide ani Regulus nie wiedzieli dokąd poszły. Po rozdzieleniu się, bliźniaczki idą do  wieży Gryfonów, gdzie cudem unikają wylania na siebie wiadra z wodą. Na chwilę zapominając po co przyszły, dołączają do Trevora i Wilbertha w czyhaniu na potencjalną ofiarę by oblać ją wiadrem z wodą ulokowanym nad drzwiami wejściowymi. Niestety padło na Alexa ku ogólnemu rozczarowaniu całej ekipy. Aurora rozwiesiła multum banerów z napisami na schodach od dormitorium chłopaków, tak by do Syriusza dotarło, że go bardzo przeprasza. (napisy głupkowate, śmieszne ale skuteczne). Na koniec obie wróciły do swojego dormitorium.

Z samego rana nim ktokolwiek wstanie, dziewczyny wychodzą z dormitorium idąc na błonia by poćwiczyć. Po drodze zahaczają o chatkę gajowych pytając, czy Hagrid pomoże im rozstawić tor przeszkód. Tak spędzają wczesny ranek. Rora biega, a Bell używa balonów z wodą aby siostra musiała uczyć się uników. W akcie odwetu Rory magią moczy Bell. Po pewnym czasie dołączają do nich Regulus i Davide, próbujący zaatakować ich balonami, jednak szybko dostają manto i są cali mokrzy. Ku zaskoczeniu dziewczyn, chłopcy oznajmiają, że chcą je zabrać na umówiony piknik już teraz. W oddali widzą Gusa, któremu machają, ten jednak odwraca od nich głowę, ignorując je. Dziewczyny wybierają się najpierw do łazienki umyć się i ubrać.  Następnie po ubraniu się odpowiednio na wyjście, dołączają do chłopaków, którzy zabierają je do namiotu ulokowanego na drzewie. Jego wnętrze okazuje się magicznie powiększone. Poprzez zaklęcia accio przywołują jedzenie, spędzając tam trochę czasu na rozmowach i wygłupach. 

W tym samym czasie, wczesnym popołudniem Edwin zabiera Lizzy na lody w akompaniamencie mini zoo (borsuków, kota Ametyst, nieśmiałka szeryfa i Lisa), zwierzęta musiały zostać przed lodziarnią. W środku Lizzy zamawia lody o smaku pietruszki co rozpoczyna rozmowę na temat niestandardowych smaków lodów i upodobań żywieniowych Lizzy. Rozmawiając zajmują jeden ze stolików.

Gus zabrał ze sobą Andormedę o czymś rozmawiać z Zygzakiem.  – pytać o ukrytą komnatę??

Po tym jak Davide napomyka, że otworzono nową lodziarnie, gdzie podają wszystkie możliwe smaki lodów, bliźniaczki również wybierają się do nowego lokalu. Gdy docierają na miejsce, w środku siedzą już Gus z Andromedą i udający, że ich nie widzą Edwin z naszą słodką Lizzy.  Przed lodziarnią zastają szeryfa, ujeżdżającego Ametyst niczym w westernie. W pobliżu widać również dwa borsuki, nieodłącznych towarzyszy Edwina. Arabella dostrzega zakaz wprowadzania pupili, informując Regulusa i Davida, że będą musieli zostać na zewnątrz, bo jako ich pupile nie mogą wejść. David niczym obrażona drama queen sam wchodzi do środka pierwszy i zamawia lody o smaku wody nie myśląc że zaprosił Bell :V 

Przed wejściem Aurora obiecuje Szeryfowi, że kupi mu lody, które ten chce dostać.

Wchodząc do środka zamawia dla siebie mascarpone z czarną porzeczką, dla Bell kwaśne shocki, a dla Regiego orzech laskowy. Następnie toczą luźną, niezobowiązującą rozmowę. 

Wychodząc z lodziarni Edwin i Lizzy widzą Zygzaka – węża. Edwin bierze go na rękę. W oknie lodziarni pojawia się Gus, który mówi aby zostawili węża w spokoju. Para uznała, że skoro wcześniej zostali potraktowani jak powietrze to teraz sami nic nie słyszą i ignorują Gusa, który rzuca w nich łyżeczką.  Edwin zabiera łyżeczkę i odchodzą. Obserwujące to, bliźniaczki zakładają się z chłopakami czy ekspedientka wyciągnie jakieś konsekwencje z tego zdarzenia. Rora i david obstawiają, że nie zareaguje a Bell i Regi ze zareaguje. – przegrani są winni zwycięzcom jakąś przysługę. Ekspedientka zdaje się ignorować to wydarzenie, więc Rora i David wygrywają.

Po oddaleniu się, Edwin i Lizzy idą razem do zakazanego lasu pertraktować w imieniu borsuków z wilkami, by załagodzić konflikt między nimi. Dowiaduje się, że wilki mają pretensje w związku ze zniszczonym leżem, o co też oskarżają borsuki. Edwinowi udaje się wynegocjować, że naprawi leże wilków, te jednak żądają by przynajmniej połowę pracy wykonały borsuki. Edwin zgadza się na ten układ, jednak po zakończeniu pertraktacji, borsuki protestują, oznajmiając, że nie będą naprawiać czegoś, czego nie zniszczyły. Niestety Edwin, Lizzy i Szeryf w charakterze tłumacza nie mają już czasu na dalsze rozmowy, gdyż wilki z niebezpieczną częstotliwością zaczynają powtarzać, że ich goście wyglądają smakowicie. Cała trójka wraz z borsukami i lisem wycofuje się pośpiesznie z lasu.

Po rozmowie z wilkami idą do kręgu gdzie parę dni wcześniej Arabella zdobyła własnego puffka, ponieważ Lizzy też chciała jednego. Niestety Puffki nadal były złe na Edwina i żaden nie chciał pójść z Lizzy. Wrócili więc do hogwartu wraz z towarzyszącym im miniaturowym zoo. Po drodze wracają do rozmowy do rozmowy o zmianie koloru szat oraz opcji pożyczenia ciuchów od bliźniaczek. Zaklęcie kilkukrotnie nie wychodzi, jednak Lizzy upiera się by nie prosić o pomoc wyrzucając Edwinowi, że ciągle wykorzystuje Arabelle i Aurorę. Edwin zakłada się więc z nią, że to wcale nie ma miejsca. Dziewczyna zgadza się na zakład, nie wiedząc, że to to jedna z bliźniaczek ma dług wdzięczności u Edwina, a nie na odwrót. Ostatecznie Lizzy zaklęciem zmienia swoje szaty na barwy slytherinu dzięki czemu chodzi z zielonym borsukiem na plecach, jednak nikt spoza grona przyjaciół zdaje się tego nie zauważać. Razem udają się do wielkiej sali gdzie Lizzy siada przy stole Slytherinu podając się za nową uczennice tego domu.

Nie tylko Elizabeth chce zostać nową ślizgonką. Andromeda odprowadza Gusa pod dom ślizgonów, napomykając, że chciałaby zobaczyć jak wygląda ich pokój wspólny. Niestety zaraz na wejściu, natykają się na chłopaka z 6 roku, który blokuje im przejście, naskakując na Gusa, że ma zabrać stąd tą szlamę bo zanieczyszcza ich pokój. Gus wdaje się z nim w dyskusję, która kończy się groźbą ze strony starszego chłopaka, by Gus uważał bo może go spotkać coś nieprzyjemnego. Przysłuchując się temu Andromeda, wychodzi na zewnątrz z płaczem.

Po tym wydarzeniu Gus uznaje, że czas poszukać bliźniaczek by prosić o pomoc w zemście na chłopaku, który mu groził. Wchodząc wraz z Andromedą do wielkiej sali, znajduje przy stolę Arabellę, pytając ją gdzie znajdzie jej siostrę. Andromeda wydaje się bardzo smutna, widać, że mocno przeżyła tą sytuację. Bell informuje, że nie wie chwilowo gdzie może przebywać jej siostra. Wspólnie jedzą obiad.

Po dotarciu do gabinetu dyrektora, Arabella zabiera, dostrzegając w nim swoją matkę. Natychmiast się wycofuje czekając aż ta wyjdzie i będzie mogła bezpiecznie wejść i przedstawić swoją sprawę. Po kilku minutach krążenia w pobliżu, ponownie ostrożnie wchodzi do gabinetu. Upewniając się, że matki już nie ma, przedstawia Dumbledorowi swoją prośbę o nauczeniu jej obliviate. Po krótkiej rozmowie, dyrektor przystaje na jej pomysł udzielając jej kilku informacji dotyczących zaklęcia i zaznaczając jak bardzo jest niebezpieczne. Następnie Arabella udaje się na obiad do wielkiej sali. Tam też odnajduje ją Gus, pytając  gdzie znajdzie jej siostrę.  Andromeda wydaje się bardzo smutna, widać, że mocno przeżyła tą sytuację. Bell informuje, że nie wie chwilowo gdzie może przebywać jej siostra. Dziewczyna oferuje też Elizabeth pożyczenie swoich szat oraz udostępnia jej swoje łóżko w dormitorium. Podczas wspólnego posiłku Arabella cały czas unika wzroku matki. Pod koniec podchodzi do Severusa prosić o pomoc w stworzeniu amortencji.

Arabella żegna się z drużyną, dopytując czy już wszystko obgadali z nią i udaje się z jedzeniem do biblioteki. Na miejscu zastaje Aurorę rozmawiającą z Regulusuem. Bell traktuje go dość chłodno, mimo że chłopak przyszedł wytłumaczyć się z wcześniejszych słów i zaproponować spędzenie wspólnie reszty dnia. Wyciągnięta przez nich ze swojego królestwa Aurora, rzuca jeszcze prośbę by siostra znalazła jej jakieś księgi opisujące sposoby leczenia magią. Cały wielki stos książek zostaje wręczony biednemu chłopakowi, który w ramach pokuty robi im za tragarza.

Cała trójka wychodzi z biblioteki udając się w stronę błoni, gdzie jeśli tylko znajdą Davida mieli spędzić wieczór we wcześniej przygotowanym przez chłopaków namiocie. Niestety namiot zniknął. Początkowo dziewczyny uznały, że David mógł go już schować, ale chłopaka znajdują w pobliskich krzakach, w które siostra wpycha Arabellę. Okazuje się, że David sam nie wie gdzie podział się ich namiot

Wspólnie uznają, że dobrym pomysłem, jest przywołanie namiotu przy pomocy accio, jednak w efekcie przylatuje do nich namiot należący do ojca Edwina. Właściciel szybko pojawia się w ślad za swoją własnością. Paczka tłumaczy mu, że uprowadzenie namiotu to czysty przypadek, a dziewczęta ratuje fakt, że przyjaźnią się z Edwinem. Mężczyzna pomaga im, przywołując właściwy namiot i grupa może wspólnie poszukać innego miejsca na nocny wypad pod gwiazdy. Ostatecznie decydują się na okolice jeziora. Chłopcy rozstawiają namiot ponownie, po czym Regulus rzucił zaklęcie maskowania by nie odkryto ich zbyt szybko.
Wspólnie uznają, że dobrym pomysłem, jest przywołanie namiotu przy pomocy accio, jednak w efekcie przylatuje do nich namiot należący do ojca Edwina. Właściciel szybko pojawia się w ślad za swoją własnością. Paczka tłumaczy mu, że uprowadzenie namiotu to czysty przypadek, a dziewczęta ratuje fakt, że przyjaźnią się z Edwinem. Mężczyzna pomaga im, przywołując właściwy namiot i grupa może wspólnie poszukać innego miejsca na nocny wypad pod gwiazdy. Ostatecznie decydują się na okolice jeziora. Chłopcy rozstawiają namiot ponownie, po czym Regulus rzucił zaklęcie maskowania by nie odkryto ich zbyt szybko. Pod koniec dnia, Aurora ciągnie ich wszystkich na namiotowy taras, gdzie otaczając się bliskimi osobami skupia się nie na wspomnieniach, lecz na pozytywnych uczuciach  jakie towarzyszyły jej od rozpoczęcia nauki w Hogwarcie. Kumulując w sobie to wszystko, co wielokrotnie wywoływało u niej łzy radości, rzuca po raz pierwszy udane zaklęcie patronusa. Niebieski wilk skacze przez kilka chwil dookoła namiotu  nim rozpływa się w powietrzu. Dzień kończą na zabawach, zaś Aurora uczy się aż któreś z nich nie odciągnie jej by odpoczęła.

Źródła grafik:
https://pl.pinterest.com/pin/347551296259319752/
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSuuGIMgWNNC-Xul80yrWLtwsIyUhvPSlPCbmRSPRxYpSQOBkkH
https://pl.pinterest.com/pin/450008187757837993/
https://pl.aliexpress.com/item/1005005199235002.html
https://www.craiyon.com/image/vVBEvsIoRyu00URpDvFWWw
https://www.reddit.com/r/harrypotter/comments/s1dseh/jefferson_bacquey_habrylo_has_shared_a_breakdown/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *