Kroniki Wzejścia: 08.11.2023

Dojeżdżamy do miejsca gdzie ziemia jest bardzo sucha i nieurodzajna. Kairos szuka kontaktu, który wprowadzi nas głębiej w Stolicę. Uzupełniamy medykamenty i zapasy.

Agnelith Aimer

Nagle wszystkie wozy się zatrzymują (jest ich 7). Jesteśmy 2 wozem licząc od przodu. Panuje spore poruszenie. Wychodzimy z wozu i widzimy 7 strażników blokujących przejazd. Żeby wjechać do stolicy potrzebujemy glejtu. Okazuje się, że mamy taki ze sobą, co więcej, jest to glejt kapitański.

Straż przepuszcza nas dalej ale nakazuje zgłosić się do trzeciej (północnej) bramy. Zanim ruszymy wypytujemy o sytuację w Stolicy. Dostajemy szczątkowe informacje między innymi o tym, ze aktualny król cieszy się złą opinią. Po skończonej rozmowie, gdy ruszamy, dobiega kapłan i oddaje naszą „zabezpieczoną” księgę.

Dojeżdżamy do miasta. Ukazuje się nam bardzo duża brama a przed nią strażnicy. Wszędzie dookoła piętrzą się tłumy ludzi chcących wejść do środka. Bez odpowiedniego poziomu glejtu nie są wpuszczani. Z kapitańskim glejtem przejeżdżamy bez problemu. Kierujemy się do Świątyni Maradinu. Kairos wyskakuje z wozu a Omatoris zostawia krasnaludom jeden glejt.

Horus – brat Kairosa

Udajemy się do brata Kairosa. W tawernie panuje sielski klimat. Wdajemy się w spór. Beiro chcąc go wygrać pokazuje swój „miecz”. Pojawia się brat Kairosa – Horus. Z opresji ratuje nas Agnelith Aimer.

Nawiązujemy rozmowę z Horusem. Omatoris daje mu w prezencie świecę zapachowa do kąpieli. Dogadujemy się, że załatwią nam przejście trochę dalej. Mamy iść do karczmy stary stragan. Dostajemy od Horusa platynową monetę ale wyrzucamy ją, bo Kairos jest zbyt dumny.

Idziemy na cmentarz do Wujka Omatorisa. Po drodze Omatoris kradnie komuś zegarek, żeby złożyć go na grobie Wujka (zamiast kwiatów). Po drodze spotykamy starego znajomego Wujka. Omatoris rozmawia z nim i wspomina zmarłego. Stary znajomy przekazuje Omatorisowi zegarek od Wujka. End.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *