Sesja w pełnym składzie graczy: Arabella Darte, Aurora Darte, Edwin Watts, Gus McTavish – wszyscy 4 rok, Slytherin
Data w grze: 30.04.1977, godziny późno popołudniowe – wieczorowe

Sesja zaczyna się od sceny Rory, która ma dodatkowe zajęcia z transmutacji (konkretnie z animagii) u profesor McGonagall. Aurora otrzymuje (w ramach pożyczenia) książkę od McGonagall, pod tytułem: “Fajna animagia” z narysowanymi jakimiś borsukami na okładce. Wygląd może nie jest zachęcający, ale po przejrzeniu szybko książki i spisu treści, znajduje się tam interesujący rozdział poświęcony temu, jak oprzeć się, gdy ktoś próbuje zaklęciem wymusić na animagu powrót do ludzkiej formy. Ponadto Pani McGonagall wspomina, że najtrudniejszą formą animagii jest borsuk, znanych w historii świata magii jest trzech takich animagów. Aurora i McGonagall rozmawiały też na temat Azkabanu, Nurmengardu (jedyne znane więzienie w świecie, poza Azkabanem. Jedynym więźniem w Nurmengardzie jest Gellert Grindelwald). Jeśli chodzi o efekt tej lekcji, to Aurorze udaje się zamienić od pasa w dół w wilka, co wygląda na pewno komicznie. Pani McGonagall oczywiście ją odczarowała.
System rzutu wyglądał następująco: 1k6 (1 – brak rezultatu, 2 – 3 częściowy rezultat, 4 – 6 całkowity rezultat).
Arabella zaczyna swoją sesję na Wielkich Schodach. Pomysł z nocowaniem gryfonów na schodach ewoluuje w najlepsze. Na samym dole Wielkich schodów wyczarowano wielką trampolinę (“siatkę” – pod którą są jeszcze poduszki). Arabella skacze sobie, to z Alexem, to potem z Remusem (tego drugiego akurat spycha najpierw, a potem skacze). Ogólnie szukała ofiar, żeby spychać ludzi na trampolinę. Więcej czasu spędziła z Remusem – który wyczarował zjeżdżalnie z góry na trampolinę (za pomocą zaklęcia Glisseo. Arabella też próbowała, ale jej się nie udało wykonać zaklęcia poprawnie). Zjeżdżalnia jest w kolorze czerwonym, Arabella zmienia ją na zielony, ale Remus zmienia ją znowu na czerwony i ostatecznie w takim kolorze zostaje zjeżdżalnia.

Edwin zaczyna w drodze do Hogwartu, w zasadzie wchodząc do zamku. Towarzyszy mu Elizabeth i Hagrid. Mijając Wielkie Schody widzą całe zamieszanie, jakie tam się dzieje, co komentuje dosyć ciekawa reakcja: “aha”. Cała trójka idzie do Skrzydła Szpitalnego, by odwiedzić Gusa. Pytają co się stało, jak się czuje i tak dalej. Gus mówi o tajnym pomieszczeniu, które zwiedzał razem z dyrektorem i profesorem Slughornem oraz o tym, jak jego ręka została poparzona. Gus wspomina, że jest podejrzenie, że to jakaś klątwa. Edwin pokazuje swoją książkę na ten temat i mówi, że może coś poszukać. Hagrid daje Gusowi spory kawałek karpatki.
W końcu do Skrzydła Szpitalnego przychodzi też Andromeda, która usłyszała, że jej chłopak jest ranny. Znowu pyta co się stało i po raz kolejny Gus streszcza to, co się stało. Gus pokazuje też dziennik, który znalazł w komnacie. Mówi, że jest on zapisany językiem węży i rozpoznał już kilka liter (dokładniej H, O, G, W, A, R, T). W pewnym momencie rozmowy, gdy Gus wspomina coś o Aurorze, to Andromeda reaguje jakoś dziwnie speszona.
Elizabeth i Edwin wyszli w trakcie, jak Gus rozmawiał z Andromedą. Idą oni do pokoju życzeń, żeby sobie zjeść i obadać książkę. Elizabeth wypomina Edwinowi, że ten zrobił się leniwy i wspomina coś o kryzysie wieku średniego.
Aurora postanawia zrobić coś szalonego, bo uważa, że jest ostatnio trochę za grzeczna. Idzie odszukać swoją siostrę, którą znajduje rzecz jasna na Wielkich Schodach. Arabella sobie krzyczy okrzyki w stylu “chwała Slytherinowi”. Aurora ma pomysł na to, co można dziś robić. Mówi, żeby pojeździć na czekoladowych żabach, powiększonych rzecz jasna. Dziewczyny idą ogarnąć czekoladowe żaby, które załatwiają dosyć łatwo od huncwotów (dokładniej od Petera Pettigrewa). Ostatecznie huncwoci dołączają do tego pomysłu. Wszyscy idą na Wybrukowany Dziedziniec, a Aurora przywołuje karocę, którą kiedyś robili na zajęciach Opieki nad Magicznymi Stworzeniami. Bierze lejce. Powiększa zaklęciem żaby i lejce. Na żabach da się jeździć po 2 osoby. Aurora siedzi z Syriuszem, Arabella z Jamesem, a Remus z Peterem (tak, znaleźli też trzecią żabę i także powiększyli). Cała ekipa ładuje się do Wielkiej Sali, gdzie na całe szczęście jeszcze nie rozpoczęła się kolacja. Jest kilku uczniów, którzy nie reagują jakoś specjalnie, a ekipa zaczyna robić sobie skoki przez przeszkody i tak dalej. Nauczycieli też jeszcze nie ma. Całe szczęście zanim ktoś by przyszedł, to ekipa wyjeżdża na żabach i kierują się na błonia.
Tam zostaje podjęta decyzja o tym, aby może wprowadzić Gusa i Edwina do zabawy. Arabella idzie po Edwina, a Aurora po Gusa. Żaby zostają na błoniach pilnowane przez resztę. James idzie ściągnąć Lili.
Edwin i Elizabeth idą w kierunku Wielkiej Sali i spotykają po drodze Arabellę, która ich szuka. Arabella bierze Elizabeth za rękę, Elizabeth za rękę Edwina i wszyscy skaczą na dół na trampolinę. Potem Arabella zaprowadza Edwina i Elizabeth do czekoladowych żab.
Gus w Skrzydle Szpitalnym zostaje zbadany jeszcze raz przez pielęgniarkę (Panią Dorothy). Dorothy wypisuje go ze skrzydła, ale mówi o tym, że codziennie musi się zgłaszać na kontrolę. Gus częstuje też karpatką Panią Dorothy, która bierze połowę ciasta. Andromeda w tym czasie wyszła żeby przynieść coś na kolacje z kuchni. Gdy wróciła, a Gus podzielił się tym, że został wypisany, to para od razu zdecydowała, że może pójdą na boisko do Quidditcha i zrobią sobie piknik. Może przy okazji odszyfrują trochę dziennika z językiem węży.

Zanim jednak Gus i Andromeda wyjdą to trafiają na Aurorę, która jest nakręcona na to, by wyciągnąć Gusa na przejażdżkę na czekoladowych żabach. W trakcie rozmowy zwraca się głównie do niego, ignorując w sumie Andromedę. Gdy cała trójka rusza, to w pewnym momencie zauważają, że Andromeda z nimi już nie idzie. Aurora narzeka, że jak tak można pójść bez słowa, ale pomaga szukać jej Gusowi przez jakieś 10 minut. Ostatecznie jej nie znajdują, więc Aurora wraca do czekoladowych żab, a Gus dalej szuka.
Mniej więcej na korytarzu przy wieży z zegarem Gus zauważa obraz, który zwraca jego uwagę. Jest to postać ubrana w kapelusz piracki, z opaską na oku (jednak opaska jest na zdrowym oku, więc de facto portret jest “ślepy”). Gus rozmawia z portretem i dowiaduje się, że Andromeda weszła przez tajne przejście, które portret pilnuje. Ostatecznie udaje mu się dogadać z piratem, który chce żeby wtarł jakieś jedzenie w jego ramę i miód pitny. Gus poznaje hasło “płomienna perła” i odkrywa skrót prowadzący do hangaru na łodzie. Tam znajduje Andromedę.
Aurora wraca do Edwina, Elizabeth i Arabelli. Streszcza akcje z Andromedą używając też dosyć głośno określenia, że z szlamami zawsze tak bywa. Że znikają same z siebie.
Arabella snuje pomysły o tym, że może da się zrobić takie zaklęcie. W każdym razie Edwin i Elizabeth biorą czekoladową żabę i faktycznie robią sobie przejażdżkę. Elizabeth miała pomysł żeby pojechać zobaczyć czy przy boisku Quidditcha zaczęto już budować zagrodę dla borsuków. I faktycznie pierwszy fragment płotu jest już zrobiony. Mówi też cicho do Edwina, że w sumie w sprawie tej wycieczki do weterynarza (profesor Kettleburn ma znajomego charłaka weterynarza, którego można odwiedzić, Edwin miał zebrać listę chętnych), to można na listę wpisać tylko nią i wtedy mieliby prawie całkowicie prywatną wycieczkę. Edwin mówi, że i tak można tam iść, nawet bez zgody dyrekcji. Edwin także zauważa, że nie ma za nim chodzących borsuków (mniej więcej od momentu, kiedy wyszedł z pokoju życzeń).

Cała ekipa razem z huncwotami wraca do zamku, idą do kuchni. A co z czekoladowymi żabami? James Potter wymyślił, by wpuścić je do Zakazanego Lasu i zobaczyć co się stanie, a reszta się na to zgodziła. Aurora w kuchni robi naleśniki na słodko i na słono.
Gus rozmawia z Andromedą. Wyjaśniają sobie to, co miało miejsce po wyjściu ze skrzydła szpitalnego. Do Andromedy dotarły plotki, mówiące o tym, że podobno Gus kręci coś z Aurorą. Dodatkowo to, że w sumie zbywała ją przez całą rozmowę i to że Gus niekiedy myli imię Aurory z Andromedą. Ostatecznie dochodzą do porozumienia i Gus decyduje się zostać z Andromedą, żeby pracować nad rozszyfrowaniem dziennika. Udaje im się odszyfrować C, S i Z (Czyli mają, H, O, G, W, A, R, T, C, S, Z ). Andromeda pyta, czy Gus uważa, że ten dziennik należał do Salazara. Gus odpowiada, że raczej nie, nie widzi powodu dlaczego Salazar miał zostawiać w swoim pomieszczeniu dziennik. Andromeda pyta czy były jakieś zabezpieczenia żeby tam wejść, ale Gus mówi, że całkiem łatwo mając obok dyrektora. Gus wspomina o Jęczącej Marcie, która naśmiewała się z jakiejś dziewczyny, którą chłopak rzucił. Też Andromeda dowiaduje się, że Jęcząca Marta przystawiała się do Gusa. Andromeda komentuje, że słyszała kiedyś historię, że Markus (prefekt Ravenclaw, 7 rok), kąpał się w łazience prefektów i pojawiła się tam Marta, która niby nic nie widziała, ale wyszło mega niezręcznie.

Andromeda mówi też, że ma coś do pokazania Gusowi, jednak najpierw muszą iść do dormitorium krukonów. Gus wspomina, że podobno ostatnio kołatka zadała zagadkę bez odpowiedzi. Ostatecznie po uzgodnieniu planu, Gus przywołuje miotłę, Andromeda wchodzi do pokoju wspólnego i otwiera mu okno. Gus wlatuje do środka. Andromeda opowiada mu, że portret Roweny Ravenclaw wrócił do pokoju wspólnego krukonów, nie jest pewna kto go przyniósł ani skąd. Andromeda przynosi walizkę z swojego pokoju, jednak wspomina, że nie jest to taka zwykła walizka, a magiczna. W sumie ma ją od Amandy (a Amanda od kogoś z rodziny, jakiegoś magiozologa). Oboje wylatują z pokoju wspólnego i znowu wracają do hangaru na łodzie.
Gus i Andromeda wchodzą do środka, trafiają na kamienne schody, mały budynek, który ma przejścia, przez które można zajrzeć do jakiegoś krajobrazu. Widać jakąś łąkę, różne magiczne stworzenia, głównie niuchacze, ale znajduje się także jeden borsuk (prawdopodobnie jeden z “tych” od Edwina). Nie to jednak chciała pokazać mu Andromeda. Andromeda pokazuje mu ognistą salamandrę, która znajduje się na pustynnym, ciepłym, piaszczystym obszarze. Jest tam też jakieś ognisto. Salamandra jest mała, dosyć radośnie reaguje na Andromedę. Trzeba z nią uważać. Przy pomocy eliksiru odporności na ogień Gus głaszcze sobie salamandrę. Andromeda wspomina, że chciała ją albo jego nazwać Płomyk albo coś w tym stylu.

Gus zaprasza Andromedę do siebie na wakacje i dostaje też zaproszenie od niej. Andromeda wspomina o swoich rodzicach (tata jeździ na tirach, a mama uczy matematyki w szkole). Umawiają się roboczo, że jeden miesiąc u Gusa, a drugi u Andromedy. W walizce znajdują też jednego dużego borsuka. Gus i Andromeda biorą borsuki i wylatują z walizki.
Edwin, Arabella i Aurora oraz huncwoci nadal są w kuchni. Aurora wyciąga Edwina i Arabellę. Edwin krzyczy bez emocji: “a, porywają mnie”. Aurora wspomina o przegranym zakładzie (przegrany zakład w lodziarni w Hogsmeade, zakład dotyczył łyżeczki. Przegrali go Arabella i Regulus, a wygrali Davide i Aurora). Wchodzą do pokoju wspólnego Slytherinu. Arabella zaczyna szukać chłopaków, wchodzi do dormitorium chłopaków z piątego roku i nie zauważa tam ani Regulusa ani Davide’a. Za to widzi nieznajomego blondyna, Barty’ego i Malcolma. Dowiaduje się, że Davide mówił coś o wysłaniu listu, więc pewnie jest w sowiarni, a Regulus pewnie w bibliotece (mimo tego, że biblioteka jest zamknięta).
Aurora zgarnia Edwina i idą do sowiarni (Edwin znowu krzyczy bez emocji, że go porywają), Arabella idzie do biblioteki.
W sowiarni nie ma zbyt wiele sów o tej porze, ale faktycznie Davide prawdopodobnie wysłał jakiś list. Aurora i Edwin chwytają Davide’a z obu stron. Aurora zauważa, że nikt nie pamięta o tym zakładzie, bo Davide na początku nie ogarnął o co chodzi. Aurora ma misterny plan, żeby przenieść na materacach huncwotów na jezioro żeby sobie dryfowali.
Arabella w drodze do biblioteki zauważa, że na Wielkich Schodach część uczestników nocowania rzuca jakieś zaklęcia zabezpieczające, albo zaklęcia stałego przylepca, żeby przykleić śpiwory. Biblioteka jest standardowo zamknięta, jednak Arabella otwiera ją po prostu przy pomocy zaklęcia Alohomora. Zauważa tam parę osób, np. Louisa Pimentala z klubu książki, parę osób z tego klubu i krukonów oraz Regulus czytający gdzieś w kącie. Regulus czytał sobie książkę o tytule: “magia dla opornych”.

Arabella i Regulus idą do dormitorium chłopaków z piątego roku i zaczyna się wojna o materace. Malcolm leżał już w łóżku, a przynajmniej do czasu, aż Arabella nie spróbowała zabrać materaca i go zrzuciła. Malcolm powiedział, że doniesie do profesor McGonagall i faktycznie wyszedł z pokoju. Dalej, Arabella zaczęła się kłócić o materac z nieznajomym blondynem. Chłopak nie chciał dać materaca, bo w sumie czemu miałby oddawać? To dziwne. Arabella próbowała różnych sztuczek, nawet manewr z lizaniem materaca (jak to się mówi, polizane to zaklepane). Na co Evan (imię chłopaka) stwierdził, że teraz dzielą ten materac wspólnie. Ostatecznie, gdy sprawy zaszły za daleko to Arabella oberwała zaklęciem Levicorpus (odwraca cel do góry nogami w powietrzu), wtedy dopiero interweniował Regulus, który zdjął zaklęcie z Arabelli i uznał dyplomatycznie, że wezmą jego (Regulusa) materac jako trzeci. Arabella odgrażała się Evanowi, ale ostatecznie wrócili oni do Aurory i Edwina.
Gdy mieli już materace (które zostawili przy jeziorze) to trzeba było jakoś znaleźć huncwotów. To było łatwe, ale “porwanie” huncwotów miało już kilka trudności. Po pierwsze Remus nie brał udziału w zabawie, a bardziej pilnował jako prefekt razem z Sharon. Dziewczyny wlały eliksir słodkiego snu (który Aurora miała z dodatkowych zajęć z profesorem Slughornem) do piwa kremowego. Potem usiadły z huncwotami, wcześniej dodając tego trochę do chrupków, które miały. Chciały poczęstować huncwotów (wcale nie podejrzane), okazało się, że huncwoci także mieli chrupki. Chrupki od huncwotów były takie, że wzmagały pragnienie, a gdy napił się ktoś wody to bardzo mocno paliły w gardło (były ostre). Davide przyniósł wodę bliźniaczkom. Ostatecznie huncwoci poczęstowali się chrupkami. W międzyczasie Sharon zasnęła nagle (stała na nogach i padła – ale przed upadkiem złapał ją Remus). Jako, że nie wiadomo co jej się stało to przyszła pani Dorothy, pani McGonagall, ostatecznie Sharon wzięto do skrzydła szpitalnego. Tam też poszedł Remus.
Gdy huncwoci zasypiają (a Regulus zdejmuje zabezpieczenia magiczne, które mogły zostać rzucone), Aurora, Arabella, Regulus i Davide transportują ich na jezioro (w zasadzie pomijając Petera Pettigrewa).

Potem Arabella udaje się do skrzydła szpitalnego. Niestety jest tam też pani McGonagall, która dostała już anonimowy donos od Malcolma i zaczyna wypytywać Arabellę o materace. Rzekomo materace są na jednym z korytarzy, po to by można było na nich nocować. McGonagall jest podejrzliwa i nie kupuje tego, ale to akurat nic nowego. Stawia warunek, że materace mają wrócić w ciągu 10 minut do dormitorium chłopaków Slytherinu. Arabella zaczyna kombinować, że więcej czasu, ale nauczycielka jest uparta. Ostatecznie Arabella prosi Remusa o pomoc, na co ten się zgadza.
Razem idą na jezioro. Przed dotarciem, Arabella mówi, że to nic osobistego i że go lubi, ale wylewa sobie eliksir słodkiego snu na rękę i w sumie przystawia do ust Remusa. Tym sprytnym posunięciem trójka huncwotów rano obudzi się pewnie na materacach. A co z pustymi miejscami na materace w dormitorium męskim? Arabella i Aurora przyniosły własne materace z własnego pokoju, aby nie narazić się profesor McGonagall. W tym momencie kończy się sesja.
Źródła grafik:
https://i.ebayimg.com/images/g/-fsAAOSwUfFhdGHr/s-l1600.jpg
https://smaker.pl/przepisy-ciasta/przepis-karpatka,52905,megi110278.html
https://pl.pinterest.com/pin/643662971730584486/
https://pl.pinterest.com/pin/568790627947148252/
https://harrypotter.fandom.com/pl/wiki/Rejestr:_Odkrycia
https://www.hp-lexicon.org/creature/reptiles-and-amphibians/salamander/
https://www.istockphoto.com/pl/wektor/łóżko-gm857884816-141543521
https://harrypotter.fandom.com/pl/wiki/Eliksir_Słodkiego_Snu