Okiem Chaosu: Jak wygrać w RPG?

Wszystkiego najlepszego. Żebyś wygrywała w te swoje gry i żeby wszystko Ci się udawało” – składa życzenia urodzinowe przyjaciółka.

A to proszę, proszę. Mam nadzieję, że wygracie” – mówi pan w drukarni w trakcie rozmowy na temat rpgów. Stąd też naszło mnie, że przecież gramy i gramy, ale czy wygramy?

Refleksja na temat wygrywania w sesjach RPG złapała mnie już jakiś czas temu. Musiało minąć trochę czasu, by spróbować przelać to na klawiaturę i ekran. Ze swoimi jednak rozmyślaniami nie byłam pierwsza. Już ponad rok temu mój znajomy prowadził prelekcję na temat tego, czy da się wygrać w RPG. Wiecie więc co? Nie było mnie na niej, a jeszcze wtedy odpowiedziałabym, że przecież da się przegrać, wystarczy zginąć albo doprowadzić do „złego” zakończenia scenariusza.

Co się więc zmieniło od roku? A no człowiek nabrał trochę ogłady, poznał kilku innych graczy i Mistrzów, a to w połączeniu z własnym prowadzeniem kampanii wystarczyło, by zmienić myślenie. Czy więc da się wygrać w RPG? Uważam, że tak, chociaż oznacza to dla mnie coś innego niż jeszcze rok temu. Idąc zatem tą logiką, czy da się przegrać? Czysto teoretycznie tak. Jednak w obu przypadkach wygrana i przegrana będzie oznaczała dla każdego przy stole co innego. To kwestia subiektywna, oparta na naszych doświadczeniach growych i indywidualnych preferencjach dotyczących tego, czego oczekujemy od gry. W tym artykule dorzucę swoje trzy grosze i przedstawię swój punkt widzenia, a być może nawet powstanie jakaś dyskusja na ten temat.
Według słownika PWN wygrać to otrzymać coś, o co gramy. Więc sprawa przedstawia się prosto, jeśli gra w fikcji toczy się o uwolnienie księżniczki – to wtedy wygrywamy. Coś pójdzie nie tak – przegrywamy. Proste jak T.O.S.S. (Taro’s One Shot System – Tak, chamska reklama) i w taki właśnie sposób myślałam jeszcze nie tak dawno temu. Gdyby tak jednak spojrzeć na to szerzej – po co gramy w RPG? By się dobrze bawić, uciekać od rzeczywistości, stworzyć dobrą historię i tak dalej – powodów może być sporo. Podążając dalej tym tropem uważam, że wygrać w RPG to znaczy mieć dobrą sesję, czyli takiej która spełnia nasze oczekiwania: pełną śmiechu, powagi jeśli potrzeba, dobrej atmosfery i wspólnej przygody – mogłabym jeszcze trochę o tym napisać. Żartobliwie ktoś mógłby powiedzieć, że opisuję sesję idealną, która pewnie nie istnieje. Jeśli więc mam wybrać jedno: to dla mnie wygrać w RPG oznacza to, że cała drużyna została zaangażowana w przygodę i wszyscy dobrze się bawili, nikt nie został pominięty. Mało tego, podbiję stawkę: największą przyjemność sprawia mi (z poziomu gracza) angażowanie współtowarzyszy do aktywnego uczestniczenia w sesji (chociaż nie zawsze jest to łatwe zadanie – wciąż się uczę 😉).

A co to znaczy przegrać? Przy stole mogą być różne sytuacje. W moim wypadku przegrać w RPG to wtedy gdy: drużyna jest niezgrana i jeden gracz gra pierwszoplanowego bohatera, pozostawia drużynę w dalekim tle, nie daje im wystarczająco miejsca i czasu na rozwinięcie swoich wątków. Gracze, którzy powodują chaos na sesji, wymuszają na innych presję i własne decyzje, grają przeciwko drużynie. Wtedy sesja jest przegrana, pozostaje niesmak i uraza do współgracza. O rzeczach jednak, które wpływają na „przegraną” sesji warto sobie mówić poza stołem i rozmawiać, wszyscy po to gramy. To najmocniejsze nasze narzędzie, które może być wyobraźnią, ale także i pierwszym krokiem do zgody. Nie można o tym zapominać.

A wy? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Macie swoje wygrane albo przegrane sesje RPGowe? A może po prostu dla was oznacza to coś innego, lub po prostu uważacie nie da się wygrać/przegrać w RPG? Chętnie poznam wasze przemyślenia na ten temat.

PS: Możecie dać znać, czy podoba wam się taka forma treści na naszej stronie 😛

Źródła grafik:
https://sjp.pwn.pl/slowniki/wygrać
https://www.pinterest.at/pin/329607266476145326/
https://thehungryjpeg.com/product/4319899-medieval-rpg-simulation-game-ui-with-buttons-win-and-lose-button-with


Jeden komentarz

  1. Ja to widzę z kilku perspektyw. Jako gracz czuję “wygraną” kiedy odgrywana przeze mnie postać zrealizuje swój cel, spełni marzenie albo wpłynie na wydarzenia w wymierny sposób. Odczuwam też sukces, kiedy pozostaję po sesji z wrażeniem dobrze spędzonego czasu w ciekawym gronie. Natomiast jeśli samemu prowadzę grę to „wygraną” jest dla mnie pozytywna informacja zwrotna, dyskusja o sesji ciągnąca się jeszcze długo po niej albo prośba aby 1-shot stał się mini-kampanią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *